Promocja!

Trylogia reykjavicka

Cena: 90,00 

SKU: Brak danych Kategorie: ,

tom 1: Wyspa diabła

Lata 50. XX wieku. Thulecamp w Reykjaviku – tutaj dzieci zbyt szybko dorastają, rzeczy się zdobywa, a pracę traktuje dorywczo. Na czele wielopokoleniowej rodziny Thomassonów stoi silna i zdeterminowana wróżka Karolina. Jej córka Gogo wychodzi za mąż za żołnierza z USA, co zapoczątkuje w życiu całej rodziny islandzką wersję „amerykańskiego snu”.

Wyspa diabła to w Islandii powieść kultowa. Kupił ją co ósmy mieszkaniec tego kraju.

 

tom 2: Złota wyspa

W Thulecampie rośnie kolejne pokolenie mieszkańców baraków. Baddi wrócił zza oceanu w aureoli chwały, Danni ma swoje miejsce w wielkiej szafie. W Starym Domu pojawiają się oznaki dobrobytu: radio, auto, telewizor, wycieczki. Mimo dobrej passy cierpienie pozostaje nieodłącznym elementem dzielnicy baraków, a szczęśliwe zakończenia omijają ten zakątek świata.

Drugi tom trylogii dociera w jeszcze głębsze rejony mroku niż Wyspa diabła.

 

tom 3: Ziemia przyobiecana

Ziszcza się amerykański sen bohaterów Wyspy diabła i Złotej wyspy. Do obrosłej legendami ziemi obiecanej udają się przedstawiciele najmłodszego pokolenia z rodu wróżki Karoliny. Szybko przekonują się, że jest to miejsce, w którym równie łatwo zdobyć przyjaciół, co wrogów.

Akcja powieści w ostatnim tomie trylogii przenosi się za ocean, ale niezmienny pozostaje mroczny humor, z jakim Einar Kárason snuje historie.

Einar Kárason

Urodził się 24 listopada 1955 w Reykjaviku. Jeden z najpopularniejszych islandzkich autorów i scenarzystów swojego pokolenia. Laureat wielu nagród literackich, członek Stowarzyszenia Pisarzy Islandzkich. Autor kilkudziesięciu powieści, nowel i wierszy. Pierwszą powieść Þetta eru asnar Guðjón wydał w 1981 r. Dwa lata później ukazał się pierwszy tom trylogii Wyspa diabła, która przyniosła mu popularność i doczekała się adaptacji filmowej i teatralnej oraz licznych przekładów. W 1993 roku wydał pierwszą książkę dla dzieci. Mieszka w Reykjaviku. Jest żonaty, ma cztery córki.

Jacek Godek

Aktor, tłumacz, dziennikarz. Przekłady z islandzkiego na polski zaczął w wieku 15 lat od wierszy Jónasa Hallgríssona. Występował na scenach Gdańska, Białegostoku i Reykjaviku. Dotychczas przetłumaczył około 50 islandzkich powieści, tomów poezji i sztuk teatralnych takich twórców jak Hallgrímur Helgason, Sjón, Arnaldur Indriðason, Steinar Bragi, Sigríður Hagalín, Lilja Sigurðardóttir, Jón Kalman, Elísabet Jöklusdóttir i Sigurbjörg Þrastardóttir czy Linda Vilhjálmsdóttir (nagroda Europejski Poeta Wolności 2018). Prowadzi stronę e-sagi.pl, gdzie popularyzuje islandzką klasykę.

Zanim Islandię odkryją zafascynowani nią turyści, miłośnicy niezwykłych krajobrazów, backpackerzy żądni wrażeń, czytelnicy sag i podejrzani marzyciele, tysiące przybywających do Reykjaviku zamieszka w dzielnicy pomilitarnych baraków, a dzieciaki z Thulecampu będą surfować po kałuży na pustych beczkach po ropie.
„Wyspa diabła” jest opowieścią o jedności i solidarności w kraju indywidualistów. Pozornie niezdolni do zgody mieszkańcy biednej dzielnicy odkrywają, że we wspólnocie łatwiej przetrwać trudne czasy. Trochę saga, trochę powieść ze społecznym przesłaniem, uzyskująca niezwykłą lekkość dzięki ironii i inteligentnemu humorowi. Einar Kárason jest pisarzem uważnym, czułym, brutalnym, gdy trzeba, ale przede wszystkim jest niezwykłym kronikarzem czasów, o których dzisiaj nie przeczytamy w popularnych przewodnikach. Lektura obowiązkowa nie tylko dla zakochanych w Islandii.

„Złota wyspa” z początku wydaje się działać na czytelnika jak islandzka pogoda – trudna do zniesienia i nieprzewidywalna. Gdy tylko przywykniemy do rytmu wybijanego przez pisarza, z przyjemnością odkryjemy, że przez opowiadanie o biedzie, mroku i brudzie przebija humor. To rzadka umiejętność, w której Islandczycy osiągnęli kunszt. Jednak ani na chwilę nie daje się zapomnieć, że „Jeśli życie jest cierpieniem, to na tej wyspie jest życie…”.
Klimat książki kontrastuje z naszymi wyobrażeniami o minimalistycznym krajobrazie Islandii i tym, co wiemy o niej dzisiaj. Słychać tu echa laxnessowskiego „Dzwonu Islandii” i literacką radość z opowiadania. To kameralna historia, która doskonale wie, o czym chce być.

.